Jesteśmy grupą ludzi, których powiązała wspólna pasja a mianowicie turystyka urbanistyczna zwana Uurban exploration lub po prostu urbex. Jedni wolą spędzać wolne chwile w górach, lasach, nad morzem itp. Inni jeszcze zwiedzają miasta. Fotografują się przed popularnymi pomnikami i obiektami miejskimi, gdzie dostęp do tego mają wszyscy. My wykorzystujemy te chwile by zwiedzać i odkrywać zapomniane przez większość ludzi miejsca. Nie wszyscy to rozumieją i uważają że to głupie, bo kto przy zdrowych zmysłach lata po jakiś opuszczonych i walących się budynkach? Nie, tak nie jest. To trzeba przeżyć by to zrozumieć. Opuszczone miejsca to nasza pasja. Odkrywamy je na nowo i fotografujemy, by poprzez wykonane zdjęcia pokazać wam z nico innej perspektywy.

Dla nas wyjazd na eksploracje to nie tylko odwiedzenie opuszczonego miejsca i zrobienie w nim zdjęć. To są również  wspólne chwile spędzone na rozmowach podczas podróży, na miejscu i po jej zakończeniu.

Strona w formie foto bloga powstała po to, by wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy skupić w jednym punkcie. Dzisiaj każdy kilkoma kliknięciami może założyć swojego Facebooka. Ostatnio w tym środowisku powstało bardzo wiele tego tupu ,,Fanpage”. Ze stroną jednak trzeba się napracować. Jest to nasza wizytówka.  Cieszymy się że z powodzeniem z miesiąca na miesiąc jej zasięg i odwiedzalność rośnie. 

 

CZYJE SĄ ZDJĘCIA?

Wszystkie zdjęcia, które znajdziecie na naszym portalu są naszego autorstwa. Naszą czołową grupę tworzą 4 osoby (Marek, Martyna Dawid i Gabriel). Nasze wspólne zdjęcia tworzą cały projekt Aviator Urbex.  Niczego od innych nie kopiujemy i ściągamy. Przestrzegamy prawa autorskiego. Dlatego też nie zezwalamy nikomu na kopiowanie naszych zdjęć. Zdjęcia te pochodzą z prywatnych naszych zbiorów i są chronione prawami autorskimi. Zaznaczone są naszym znakiem.Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.Jeżeli, ktoś coś potrzebuje to prosimy o kontakt

CZY MOGĘ SIĘ Z WAMI SKONTAKTOWAĆ?

Możecie do nas napisać na Facebooku, Instagramie lub na aviatorurbex@gmail.com. Zawsze odpowiadamy. Nie zadawaj pytań o lokalizację, bo jej nie uzyskasz od nas. Wymieniamy miejsca jedynie z eksploratorami z którymi współpracujemy. 

GDZIE ZNAJDĘ CIEKAWE MIEJSCA DO EKSPLORACJI

Większość opuszczonych miejsc można znaleźć oczywiście za pośrednictwem wyszukiwarki google. To jest podstawa. Wystarczy poszukać. Nasze opuszczone miejsca, które widzicie na stronie w przeważającej ilości wypadków odkryliśmy przez przypadek, bądź uzyskaliśmy informacje od innych eksploratorów. 

CZY MOGĘ SIĘ Z WAMI WYBRAĆ NA EKSPLORACJĘ?

Zazwyczaj działamy sami. Zawsze możesz do nas napisać. Indywidualnie podejdziemy do tematu. 

NASZA GRUPA

Marek  – pomysłodawca i założyciel portalu www.aviatorurbex.pl

Pochodzę z okolic Polanicy Zdroju. Obecnie mieszkam we Wrocławiu. Fotografuje opuszczone miejsca od 8 lat. Pamiętam zamknięty kamieniołom, który był niedaleko mojej rodzinnej miejscowości. W czasach gimnazjum lubiliśmy z kolegami często tam chodzić. Pełno było tam porzuconego sprzętu budowlanego. Bardzo mnie to wtedy zaciekawiło, chociaż wtedy nie myślałem zbytnio o tym by zająć się poważnie tym hobby. Potem gdy już przeprowadziłem się do Wrocławia ,gdzie jednocześnie studiowałem i pracowałem, często jeździłem po województwie dolnośląskim odwiedzając klientów mojej firmy. Po drodze napotykałem  różne opuszczone domy i pałacyki. Zawsze z ciekawości do nich wchodziłem i je podziwiałem . Równocześnie obejrzałem dokument o katastrofie w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej i postanowiłem, że kiedyś odwiedzę to miejsce. Przełom nastąpił po tym, gdy firma wysłała mnie na delegację do Legnicy i tam po raz pierwszy, gdy przypadkowo odwiedziłem poradziecki szpital wojskowy, stwierdziłem, że coraz bardziej zaczyna mnie to hobby wciągać. Narodził mi się pomysł w głowie by kupić sprzęt fotograficzny i zająć się tym już na poważnie,  gdyż cykanie zdjęć telefonem przestało mnie już zadowalać. Był to rok 2016. Odwiedziłem kilka opuszczonych miejsc z Martyną i Dawidem, których tą tematyką zainteresowałem. Potem w czerwcu pojechałem do Czarnobyla. Po powrocie już byłem w 100% pewien że chcę zajmować się i rozwijać tą pasję dalej. Z racji tego, że pracuje w branży szeroko rozumianego marketingu internetowego postanowiłem stworzyć  portal, gdzie ludzie mogli by podziwiać te zapomniane miejsca. Uważam, że w Polsce i nie tylko  jest wiele opuszczonych obiektów, które należy w pewien sposób uwiecznić, by nie odeszły w zapomnienie. Urbex jest najlepszym narzędziem do tego. Dlatego stworzyłem projekt Aviator Urbex, który mam nadzieję przetrwa i będzie się rozwijał dalej.

Sprzęt fotograficzny:

Pentax K – S2

Obiektyw podstawowy:   Sigma AF 10-20/3.5 EX DC HSM 

Dodatkowy:

Tamron SP AF 17-50 mm f/2.8 XR Di II VC

Kontakt: aviatorurbex@gmail.com

Martyna – Eksploracją opuszczonych miejsc zajmuje się od 2013 roku. Wszystko zaczęło się od zajęć na studiach – wtedy pierwszy raz usłyszałam o opuszczonych i zapomnianych miastach na świecie. Ten dzień mogę nazwać początkiem mojej przygody z Urbex’em. Pierwszą wyprawę pamiętam bardzo dobrze, była to opuszczona szkoła.. Na wyprawę poszłam sama – jedyne co pamiętam to ogromną adrenalinę połączoną ze strachem. W powietrzu unosił się charakterystyczny zapach – jak mogę teraz stwierdzić – to po prostu zapach opuszczonych miejsc. Po wyjściu byłam podekscytowana, a jednocześnie wiedziałam, że to nie koniec. To był dopiero początek. W 2013 roku sam Urbex nie był tak popularny jak teraz – obiekty stały i mało kto je odwiedzał. Niestety wraz ze wzrostem zainteresowania opuszczonymi miejscami, zaczęto je wyburzać oraz skutecznie zamykać przed eksploratorami. Dlatego coraz trudniej jest znaleźć ciekawe miejsce. To o czym warto pamiętać mówiąc o Urbexie to przede wszyskim fakt, że Urbex to nie wandalizm. Odwiedzając opuszczone miejsca niczego nie niszczę ani niczego nie zabieram. Każdy kto chce robić zdjęcia w zapomnianych miejscach musi pamiętać o podstawowej zasadzie: „Zabierz tylko zdjęcia, zostaw tylko odciski stóp”.

Odwiedź moją stronę

www.opuszczone-miejsca.pl

Sprzęt fotograficzny : Nikon D 320

Obiektyw podstawowy : Sigma 10-20 

Dawid  –  Pochodzę ze Szczytnej . Fotografią zajmuję się 10 lat. Mieszkam i pracuje we Wrocławiu.   Z turystyką urbanistyczną związany jestem od 6 lat.Świadoma przygoda z Urbexem rozpoczęła się od telefonu kolegi Marka , z zapytaniem czy nie mam ochoty na zwiedzenie i sfotografowanie pewnej lokalizacji. Oczywiście nazajutrz z całym sprzętem fotograficznym znaleźliśmy się na miejscu , od razu złapałem „bakcyla”. Jak każdy zapaleniec fotografii i video filmowania poszukiwałem nowych kadrów i ujęć. Urbex pozwala być w miejscach gdzie tego nie brakuje , na każdym kroku można wykonać rewelacyjne zdjęcia. Lecz najważniejszą cechą urbexu jest uwiecznianie „miejscówek” które z biegiem lat niszczeją a w wielu przypadkach niedługo znikną . Co do miejsc które odwiedziliśmy nie ma miejsca które wyróżniam , do każdego miejsca chciałbym wrócić i zobaczyć jak się zmieniło pod wpływem czasu. Mniej przyjemny widok jest gdy miejsca zostają zniszczone przez wandali a należy pamiętać Urbex to nie wandalizm choć czasem zdarza się zwiedzać na pograniczu prawa.

Sprzęt Fotograficzny 

Canon 

 

Obiektyw:

Gabriel – Gabriel – fotograf pasjonat – Przygodę z fotografią rozpocząłem właśnie od miejsc opuszczonych. Początkowo zainteresowanie katastrofą w Czarnobylu i opuszczonym miastem Prypeć, przerodziły się w coś więcej, chciałem też odwiedzać takie miejsca.. W tamtym czasie, a było to w 2006 roku nie posiadałem jeszcze swojego aparatu, więc na pożyczonym sprzęcie od kolegi wybrałem się na opuszczony basen w pobliżu. Z czasem zakupiłem pierwszy aparat Canon A650 IS, którego nauczyłem się do granic możliwości, żeby jak najlepiej wykorzystywać jego możliwości i rozwijać swoje zdolności fotograficzne. Następnie był Sony A100, który jest ze mną po dziś dzień. Do Aviator Urbex napisałem jakieś 10 lat później, w 2016 r.. Kiedy zobaczyłem że grupa jest z Wrocławia zapytałem o możliwość dołączenia na jakiś wypad. Przyszło mi czekać dwa lata za nim mogłem gościnie dołączyć się na wypad w opuszczone. Odkurzyłem aparat i wróciła zajawka na robienie zdjęć. Z czasem Marek zaproponował kolejne wyjazdy na urbex. Cieszy mnie, że moja pasja, którą wcześniej mogłem tylko podziwiać na stronach poświęconych tematyce Urbex Exploration mogła odżyć i mogę być jej częścią. Zwiedzać opuszczone miejsca, które niegdyś tętniły życiem, pełniły swoje role w codziennym życiu. Dziś zapomniane i niekiedy zrujnowane przez czas, jednak dla mnie posiadające swoją unikatową historię, która również ma w sobie trochę tajemniczości.