Na początku wiosny odwiedziliśmy opuszczony drewniany kościół poewangelicki. Znajduje się on w centralnej części wioski, której nazwy z wiadomych 

przyczyn nie podajemy. Obiekt ogrodzony jest wysokim ceglanym murem. Dawniej za nim znajdował się ewangelicki cmentarz. Dzisiaj już nic nie zostało z marmurowych grobów. We wnętrzu widać, jak przemijający czas zrobił swoje. Gnijąca wieża, pozrywane podłogi, nieliczne ławki. Mimo wszystko wnętrze jest dalej urokliwe. Zachowały się drewniane balkony i chór, w których wierni uczestniczyli do mszy. 

Autorzy Zdjęć:

Marek Pawlicki

GALERIA ZDJĘĆ

Jeden komentarz

  1. No to co teraz? Mamy płakać nad tym, że Polacy (katolicy) nie dają pieniędzy na renowację kirch luterańskich, wtedy kiedy już nie ma luteran? No dobra będę płakał. Ale dlaczego nie ma w Polsce luteran? A. Ludność niemiecka Dolnego Śląska została w 46-47 wywieziona na mocy układów poczdamsko-jałtańskich, na które ani Niemcy, ani Polacy nie mieli wpływu. B. Poza tym większość polskich luteran zabili Niemcy w czasie wojny, gdyż uznali ich za zdrajców. Jest o tym w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.